• Rafał Kozłowski

Jak bardzo źle jest w polskim judo? Wszystko czego nie wiesz

Zaktualizowano: 13 gru 2021

Bardzo. O katastrofalnych błędach polskiego judo, o których głośno mówi się zdecydowanie za mało, a także gotowych rozwiązaniach na niektóre z problemów.


Dlaczego to publikuję?

Ponieważ praca została zadedykowana zarówno Polskiemu Związkowi Judo, który to zdaniem niektórych odpowiadających utracił kontakt z rzeczywistością, szczególnie mając na względzie regularnie tworzone i udostępniane treści propagandowe, jak i całemu środowisku judo w Polsce.


Moją intencją było uświadomienie środowiska o rzeczywistej sytuacji i wskazanie, że realna zmiana i profesjonalizacja judo w Polsce jest możliwa i zależna od konkretnych decyzji. Świadomość środowiska ma szczególne znaczenie w kontekście Kongresu Wyborczego Polskiego Związku Judo mającego miejsce 29 sierpnia 2021 roku.


Skąd informacje?

Wszystkie treści zawarte we wpisie pochodzą z pracy magisterskiej mojego autorstwa „Pozycja marketingowa polskiego judo — ocena stanu i perspektywy poprawy”, obronionej na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. Link do całości znajdziesz poniżej.


Metody pozyskiwania informacji

  1. Wywiad ustrukturyzowany. W wywiadach uczestniczyli medaliści igrzysk olimpijskich, olimpijczycy (również z 2021 roku), medaliści mistrzostw świata i Europy, były prezes Polskiego Związku Judo i Dyrektor Sportowy EJU, trenerzy klubowi, byli trenerzy kadr olimpijskich, kandydaci na stanowisko prezesa Polskiego Związku Judo w nadchodzących wyborach. Łącznie 12 osób.

  2. Dane ilościowe firmy Pentagon Research dot. pozycjonowania atrakcyjności marketingowej judo na tle innych dyscyplin sportu w Polsce.

  3. Analiza dokumentacji i literatury przedmiotowej.

Wywiady były autoryzowane. Z różnych przyczyn niektórzy z badanych rozmyślnie na pewne tematy się nie wypowiadali lub odpowiadali względnie powierzchownie. Każda z osób odpowiadających ma dostęp do dokładnych określeń, jakich użyła do opisu danego zagadnienia.

 

Najważniejsze punkty w skrócie


Praca nie dotyczyła wyłącznie Polskiego Związku Judo (a ogółu, w tym klubów sportowych), ale ten wpis będzie na Związku skoncentrowany, ponieważ sposób zarządzania Polskiego Związku Judo wskazywano jako najważniejszą przeszkodę w możliwym rozwoju dyscypliny.


Polski Związek Judo był oceniany jako niekompetentny zarówno w zarządzaniu, jak i marketingu całości dyscypliny, oceniany był także jako priorytetyzujący realizację osobistych interesów osób w Związku zatrudnionych. Wskazywano na szkodliwą politykę wewnętrzną związku, której wynikiem są zaostrzające się konflikty w środowisku, brak chęci współpracy oraz spory sądowe pomiędzy zawodnikami kadry olimpijskiej a Polskim Związkiem Judo. Polskiemu Związkowi Judo zarzucano także bezpośrednie działanie na szkodę polskiego sportu m.in. poprzez represję części zawodników kadry olimpijskiej.


Sugerowano, że Ministerstwo KDNiS obecnie nie posiada stosownych narzędzi do kontroli nad tym, co faktycznie ma miejsce w związkach sportowych.

 

Pomimo że ten skrót skupia się na negatywnych aspektach działalności Związku, to z zakresu działań marketingowych wskazywano parokrotnie pozytywy, takie jak np. poprawę jakości treści wizualnych w mediach społecznościowych lub ogólną większą częstotliwość publikacji treści. Jednakże we wskazanych przypadkach zwracano również uwagę na fakt tego, że poprawa wizualna nastąpiła wraz z początkiem roku 2021, co oznaczałoby, że gdyby Igrzyska Olimpijskie odbyły się w pierwotnym terminie, to przez 4 lata kadencji nie udałoby się poprawić nawet tak podstawowego aspektu wizerunkowego. Dalej jednocześnie punktowano wadę większej częstotliwości przygotowywanych treści (m.in. na stronie internetowej Związku) jako treści idealizujących pracę zatrudnionych, inaczej mówiąc i cytując propagandowe.

 

Ukierunkowanie Polskiego Związku Judo na realizację osobistych interesów


W zakresie ukierunkowania Polskiego Związku Judo na realizację osobistych interesów osób w Związku zatrudnionych wymieniano:

  • nietykalność i brak odpowiedzialności za podejmowane działania przez niektóre osoby w Związku zatrudnione;

  • działanie na szkodę poziomu sportowego w kraju poprzez zatrudnianie osób faworyzowanych, o niestosownych kompetencjach względem stanowiska;

  • zamknięcie się Związku na współpracę i dialog z zawodnikami/trenerami/klubami;

  • działanie z premedytacją na szkodę kluczowych zawodników;

  • narzucanie odgórnych decyzji i prowadzenie polityki wzmacniającej podziały w środowisku;

  • wykorzystywanie dotacji programowych w celu pozyskiwania wsparcia politycznego w przyszłych wyborach na prezesa Polskiego Związku Judo;

  • tendencyjność materiałów pojawiających się na witrynie PZJudo – idealizujących działania związku niezależnie od ich rzeczywistości.

Polskiemu Związkowi Judo zarzucano politykę układów, konfliktów i realizacji egoistycznych przedsięwzięć. Zwracano uwagę, że konsekwencje realizowanej przez Związek polityki są widoczne bezpośrednio m.in. w postaci faktu, że żadna z osób zakwalifikowanych na Igrzyska Olimpijskie w Tokio w 2021 roku nie chciałaby startować lub trenować z głównym trenerem kadry olimpijskiej.


Krytykowano centralizację szkolenia sportowego jako zupełnego braku indywidualizacji, narzucanie odgórnie decyzji, brak stosownych kompetencji sztabu szkoleniowego, a także kierowanie się sympatią głównego trenera kadry olimpijskiej jako czynnika kluczowego w finansowaniu z budżetu państwa. Polski Związek Judo oceniano jako z premedytacją represjonujący zawodników poprzez pozbawianie ich źródeł finansowania z budżetu państwa i pomijanie w powołaniach na kluczowe turnieje z perspektywy kwalifikacji do igrzysk olimpijskch, finansując jednocześnie osoby o radykalnie mniejszym poziomie sportowym.


Częstym argumentem dot. represji zawodników była sprawa powołań na Mistrzostwa Świata w 2019 roku, które z perspektywy ówczesnego (przed odroczeniem terminu IO) systemu kwalifikacji były najważniejszymi zawodami do Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Wspominano, że zawodnicy będący wtedy na skraju kwalifikacji olimpijskich zostali wykreśleni, a zdecydowano się wysłać zawodnika niemającego ówcześnie nawet medalu mistrzostw Polski seniorów. Wśród osób poszkodowanych najczęściej wymieniano Piotra Kuczerę i Macieja Sarnackiego, którzy jako czołowi zawodnicy kadry olimpijskiej częściowo byli przymuszani przez Związek do realizacji dalszego szkolenia na koszt własny. Zdaniem części respondentów odbywało się to pod pozornym pretekstem ograniczonych środków finansowych, w chwili, gdy Związek potrafił finansować starty międzynarodowe osobom niewalczącym o najbliższe Igrzyska Olimpijskie i niebędącym w odpowiednim wieku, aby myśleć o inwestowaniu w nie na przyszłość. Badani zauważali intensyfikację działań marketingowych Polskiego Związku Judo w okresie podejmowania przez Związek kontrowersyjnych decyzji, m.in. powołań na Mistrzostwa Świata Seniorów w 2019 roku. Wskazywano, że powołania z premedytacją ogłoszono w tak krótkim terminie do zawodów, aby żaden z poszkodowanych nie miał realnych szans na odwołanie się i uczestnictwo w nich.


Wskazywano, że w kontaktach z Polskim Związkiem Judo istnieje bardzo nikłe pole do dyskusji. Decyzje są narzucane odgórnie, a zawodnik/trener/klub może albo się do tego dostosować, albo spodziewać się braku powołań (dla siebie lub reprezentowanego zawodnika) na akcje zagraniczne/krajowe oraz ograniczenia/zawieszenia finansowania z budżetu państwa. Ma to szczególne znaczenie w kontekście negatywnej oceny systemu szkolenia centralnego, ponieważ systemowo penalizowano tych, którzy nie zgadzali się z koncepcją głównego trenera kadry olimpijskiej i podnosili swój poziom sportowy w klubach. Wspomniane osoby znajdując się blisko uzyskania kwalifikacji olimpijskiej zmuszone były jednocześnie do walki o finansowanie swoich startów zagranicznych. Jako kluczowy czynnik finansowania z budżetu państwa wskazywano sympatię głównego trenera kadry narodowej, a nie wyniki sportowe. Zdaniem Pawła Nastuli związek usilnie nie chce współpracować z klubami sportowymi, a narzucana metodyka szkolenia centralnego skutkuje zbędnymi przeciążeniami i przetrenowaniem, czego efektem są regularne występy polskich zawodników poniżej oczekiwań.


Wskazywano, że potencjał sportowy polskiego judo jest regularnie marnowany, ponieważ nikt nie interesuje się obiecującymi zawodnikami i nie istnieje żaden pomysł na to, jak zatrzymać zawodników w sporcie w momencie, kiedy dalej są oni w stanie zdobywać medale. Medaliści ME i MŚ przepadają, a sam Polski Związek Judo przyczynia się do ich przedwczesnego zakończenia kariery sportowej. Zdaniem badanych inaczej wyglądało to w przeszłości za czasów trenera Ryszarda Zieniawy, co znajdowało odzwierciedlenie w liczbie sukcesów sportowych.


Uważano, że szczególnie w ostatnich latach osoby powoływane na zgrupowania często nie były najlepszymi, a tymi, które wstrzymywały się od wygłaszania swojego zdania. Podkreślano, że aktualnie w Polskim Związku Judo znajdują się osoby nietykalne na swoich stanowiskach, niezależnie od podejmowanych przez siebie (często autorytarnych) decyzji i wyników, jakie sobą reprezentują, czego efektem jest atmosfera podziałów, nieufności i przedwcześnie kończący karierę sportową obiecujący zawodnicy. Najmniej kilkukrotnie zwracano uwagę, że w zgrupowaniach olimpijskiej kadry narodowej często nie uczestniczą najważniejsze osoby, czyli zawodnicy i zawodniczki z kwalifikacjami na igrzyska olimpijskie.


W opinii respondentów strona internetowa oraz działalność marketingowa Polskiego Związku Judo wykorzystywana jest w celu idealizowania działań osób tam zatrudnionych, cytując „jest Związkową propagandą”. Materiały wypaczające rzeczywistość oceniano jako próbujące pełnić funkcję kreowania pozytywnego wizerunku zatrudnionych – jednakże końcowy efekt wskazywano jako odwrotny do zamierzonego. Zwłaszcza dlatego, że zawodnicy kadry i trenerzy ze związkowym szkoleniem zaznajomieni są świadomi tego, jak wygląda rzeczywistość i im najłatwiej jest zweryfikować taką konfabulację, która realnie kulminuje brak zaufania do sztabu szkoleniowego, zarządu i administracji.


Więcej o powyższych zagadnieniach przeczytasz w pracy na stronach 52-58.

 

Zarządzanie

W zakresie wielowymiarowej niekompetencji zarządzających organizacją nadrzędną, tj. Polskim Związkiem Judo wymieniano:

  • brak strategii i realizacji zaplanowanych działań ukierunkowanych na rozwój dyscypliny w kraju lub ich zdecydowaną zbyt małą ilość;

  • brak kompetencji w zarządzaniu i marketingu u osób zatrudnionych w Polskim Związku Judo;

  • brak rzeczywistej transparentności w polityce Polskiego Związku Judo, transparentności wychodzącej poza ramy zaleceń ministerialnych dot. publikowania uchwał zarządu lub regulaminów na witrynie internetowej Związku;

  • brak chęci komunikacji i dialogu ze strony Polskiego Związku Judo w stronę klubów, trenerów, a przede wszystkim zawodników;

  • marginalizowanie marketingu w PZJudo, współdzielenie różnych stanowisk jednocześnie, brak specjalizacji, brak doświadczenia marketingowego;

  • brak wykorzystania programów, dzięki którym można by pozyskać fundusze, promując judo np. w sektorze edukacji lub ogólnych działań prozdrowotnych;

  • brak atrakcyjnej formy krajowej rywalizacji; brak organizacji atrakcyjnych lub wydarzeń sportowych; słabą oprawę wizualną zawodów sportowych, słabą formę ich realizacji, słaba promocja tych zawodów, brak prestiżu;

  • praktyczną bezużyteczność selekcyjną pucharów Polski – w powołaniach do kadry wskazywano jako decydujący czynnik sympatię głównego trenera KN;

  • malejącą liczbę zawodów ogólnokrajowych, marginalizację ich znaczenia;

  • marnowanie potencjału liczbowego trenujących judo dzieci w wieku szkolnym i przedszkolnym;

  • duży poziom rezygnacji z dalszych treningów po przejściu z grupy wiekowej juniora młodszego;

  • brak perspektyw dla zawodników nieosiągających sukcesów na zawodach mistrzowskich międzynarodowych;

  • brak zrozumienia potrzeb marketingowych organizacji wśród zarządzających Polskim Związkiem Judo;

  • nagminnie powtarzające się błędy centralnego szkolenia realizowanego przez Polski Związek Judo;

  • brak spójności wizerunkowej wartości judo z polityką Polskiego Związku Judo;

  • niedbałość w zatrudnieniu osób.

Co istotne — wysokość środków finansowych dotowanych z budżetu państwa dla Polskiego Związku Judo była uważana za kwotę wystarczającą.


Wszelkie wyjaśnienia dot. tej sekcji znajdują się w pracy na stronach 44-47.

 

Szkolenie sportowe


Szkolenie sportowe przez badanych było napominane jako uzasadnienie jednego z dwóch filarów skutecznego marketingu sportu. Filarami takimi są sukcesy sportowe oraz odpowiednie działania marketingowe. Niezależnie od uzyskiwanych wyników sportowych badani nie zauważali zmian w atrakcyjności marketingowej judo w Polsce będących wynikiem pracy Polskiego Związku Judo.


W pracy sugerowano, że Polski Związek Judo stosuje rozwiązania szkoleniowe, które nie sprawdziły się już 25 lat wcześniej, a pomimo tego nadal są praktykowane, uzyskując te same efekty. Za przyczynę tej sytuacji wskazywano politykę układów, tj. zatrudniania osób niekompetentnych i nieponoszących odpowiedzialności za swoje działania.


Polskiemu Związkowi Judo zarzucano działania niedostosowane do wymogów współczesnego sportu poprzez priorytetyzowanie szkolenia olimpijskiego w kraju kosztem wyjazdów zagranicznych, podczas gdy optymalnym sposobem osiągnięcia najwyższych sukcesów międzynarodowych jest regularne uczestnictwo w zgrupowaniach międzynarodowych. Wskazane akcje szkoleniowe często organizowane są przez Europejską Unię Judo („EJU OTC Going for Gold”) i regularnie przyciągają najlepszych zawodników z całego świata, o czym świadczą dane statystyczne o 15 154 uczestnikach w latach 2013-2016. Zdaniem Pawła Nastuli jest to katastrofalny błąd szkoleniowy, ponieważ skazując czołówkę reprezentacji na tak nagminne szkolenie w kraju, powoduje się ich stagnację i jedynie podnosi poziom sportowy zawodników słabszych, gdyż najmocniejszym brakuje stosownych sparingpartnerów do odwrócenia tej relacji. Mistrz olimpijski z Atlanty dodawał także, że nagminnie szkolenie kadry skupia się na przygotowaniu motorycznym, zamiast zlecić je klubom i koncentrować się przede wszystkim na treningu specyficznym dla dyscypliny.


W literaturze pośród najważniejszych cech osobowościowych trenera dostrzega się uczciwość, zdolność i chęć do współdziałania. Trener często będący psychologiem powinien potrafić wczuć się w sytuacje zawodnika, zachęcać i wzbudzać w niego ambicje oraz inspirować do rywalizacji, powinien dobrze znać swoich zawodników i dostosowywać do nich optymalny poziom wysiłku w celu podnoszenia ich poziomu sportowego. Trener w roli przywódcy powinien umieć integrować grupę, motywować ją do działania i dostosowywać swój styl zarządzania grupą do jej dojrzałości lub sytuacji [1].


Właściwie każda ze wskazanych cech profesji trenera nie pokrywa się z opisem realizacji procesu szkolenia w Polskim Związku Judo przez badanych. W opinii respondentów centralne szkolenie Polskiego Związku Judo cechuje się konfliktami, brakiem indywidualizacji, przeciążeniami, przetrenowaniem i nieskutecznością (względem potencjału). Zwracano także uwagę, że czynnikiem decydującym o przyszłej karierze sportowej (finansowania z budżetu) jest sympatia głównego trenera KN do danej osoby.


Sugerowano potrzebę reorganizacji sztabu szkoleniowego, zarówno w kontekście osób zatrudnionych, jak i strategii jego funkcjonowania, tj. najlepiej w formie maksymalnie możliwej indywidualizacji i powierzenia części szkolenia chętnym trenerom klubowym, jako tym, którzy najlepiej znają swojego zawodnika.


Wyjaśnienia dot. tej sekcji znajdują się w pracy na stronach 52-58 i 86-89.

 

Marketing


W zakresie mierności działań marketingowych i sponsoringowych Polskiego Związku Judo wymieniano:

  • brak strategii marketingowej Polskiego Związku Judo;

  • brak regularnej i zorganizowanej prezencji judo w mass mediach – brak kontaktu z mediami po odniesionym sukcesie;

  • brak stosownego wykorzystywania sukcesów sportowych w przekazie krajowym;

  • brak wizji i misji Polskiego Związku Judo, świadomości celu i tego, jak się rozliczać z jego realizacji;

  • brak racjonalnego uzasadnienia słabej polityki marketingowej Polskiego Związku Judo;

  • brak sponsora Polskiego Związku Judo zarówno w sferze podmiotów prywatnych, jak i spółek skarbu państwa;

  • pogarszającą się sytuację wizerunkowej dyscypliny w Polsce pomimo jej globalnego rozwoju;

  • marginalne wykorzystanie w przekazie marketingowym programów promocyjnych dotowanych przez Międzynarodową Federację Judo i Ministerstwo KDNiS, tj. „Judo in Schools” oraz „UKEMI – szkoła bezpiecznego upadania”;

  • brak koncepcji promowania marek osobistych wyróżniających się zawodników;

  • niewykorzystywanie gotowych publikacji IJF nt. wartości społecznych judo w przekazie marketingowym Polskiego Związku Judo;

  • niedostateczną ilość projektów reklamowych/marketingowych PZJudo, takich jak „IJF Judo in Schools”;

  • niskie zainteresowanie Polskiego Związku Judo działalnością poza sportem wyczynowym (sferą edukacji i wartości społecznych) lub promocją judo w innych sektorach np. szkoleniu służb mundurowych;

  • brak umiejętności atrakcyjnego zaprezentowania dyscypliny przez PZJudo;

  • brak wykorzystania możliwej ekspozycji sponsorskiej na stroju sportowym na turniejach międzynarodowych (których transmisja umożliwia kwantyfikację oglądających);

  • ograniczenie publikowanych treści marketingowych do zasięgu organicznego witryny internetowej PZJudo i profili społecznościowych (Facebook, Instagram);

  • archaiczną i niefunkcjonalną witrynę internetową Polskiego Związku Judo;

  • brak rzecznika prasowego Polskiego Związku Judo – skutecznej osoby dedykowanej ds. kontaktu z mediami;

  • brak inicjatywy i chęci do nauczenia się lub zrozumienia marketingu;

  • brak wizerunkowej współpracy z medalistami igrzysk olimpijskich z przeszłości;

  • niewykorzystywanie zalet judo w celu kreowania marketingowej przewagi nad konkurencyjnymi dyscyplinami.

Wyjaśnienia dot. tej sekcji znajdują się w pracy na stronach 47-51.


Analizując dostępne dane ilościowe pod względem generowanej wartości mediowej (ekwiwalentu reklamowego), w polskich kanałach telewizyjnych, przez poszczególne dyscypliny sportu w Polsce judo znajduje się na marginalnej pozycji marketingowej. Według danych Pentagon Research judo w Polsce w 2018 roku zajmowało 74 pozycję na 74 badane dyscypliny sportu, a w 2019 roku 58 miejsce na 68 możliwych. Nie można mówić o pozytywnym trendzie, gdyż na przestrzeni lat 2015-2019 wartość mediowa wygenerowana przez judo ulegała znaczącym wahaniom — od 1 126 033 zł (w roku 2017) do 12 zł (w roku 2018).


Wartość z roku 2017 najprawdopodobniej najpełniej wyjaśniania jest poprzez organizację Mistrzostw Europy Seniorów i Seniorek w Warszawie, które były transmitowane przez Telewizję Polską. Stanowi ona również skrajny ewenement podczas wskazanego 5-letniego okresu badawczego (mediana 5-letniego okresu to 51 935 zł).


Wyjaśnienia obecnego stanu rzeczy można dopatrywać w dwóch przyczynach. Po pierwsze, popularność judo w polskich kanałach telewizyjnych jest najprawdopodobniej marginalna. Po drugie, obecność sponsoringu sportowego w polskim judo praktycznie nie istnieje. Oznacza to, że nawet jeżeli polskie judo zaistnieje w kanałach telewizyjnych, to nie ma czego eksponować.


Wyjaśnienia dot. sekcji analizy danych ilościowych znajdują się w pracy na stronach 36-40.

 

Dodatkowy spis treści

Praca jest obszerna (127 stron), a oryginalny spis treści w pracy jest ograniczony standardami akademickimi. Całość jest istotna, ale na potrzeby tego wpisu zamieszczam dodatkowe odniesienia do (najprawdopodobniej) najbardziej interesujących zagadnień dla czytelników.


Na końcu tej sekcji znajdziesz przycisk do pełnej treści (PDF) zamieszczonej na Google Drive.

  1. Osoby uczestniczące w wywiadach — s. 33.

  2. Atrakcyjność marketingowa judo na tle pozostałych dyscyplin sportu w Polsce — s. 36.

  3. Ocena atrakcyjności marketingowej według respondentów — s. 43

  4. O niekompetencji zarządzających Polskim Związkiem Judo — s. 44.

  5. O mierności działań marketingowych i sponsoringowych Polskiego Związku Judo — s. 47.

  6. O ukierunkowaniu Polskiego Związku Judo na realizację osobistych interesów osób tam zatrudnionych — s. 51.

  7. Tendencja marketingowego rozwoju Polskiego Związku Judo — s.66.

  8. Statystyki judo w Polsce, środki finansowe Polskiego Związku Judo za rok 2019 — s.79.

  9. Potencjał marketingowy judo w Polsce w opinii respondentów — s.82

  10. Propozycja działań mających na celu zwiększenie atrakcyjności marketingowej Polskiego Związku Judo (według badanych) — s.84.

  11. Propozycja działań mających na celu zwiększenie atrakcyjności marketingowej Polskiego Związku Judo (według autora) — s.89.

 

Objaśnienia


Dlaczego po prostu nie udostępniłem pełnych wywiadów?

Po pierwsze, ponieważ same odpowiedzi wszystkich badanych zawierają się w ok. 70 stronach tekstu, co sprawiłoby, że praca musiałaby mieć około 200 stron przy takim założeniu. Po drugie, praca tej kategorii ma być analizą i przedstawieniem esencji informacji, uściśleniem i jej uporządkowaniem. W pracach tego rodzaju o charakterze naukowym nie publikuje się pełnych wywiadów.


O czym dokładnie jest cała praca?

Praca jest oceną stanu wartości rynkowej judo w Polsce, wskazaniem przyczyn określonego stanu rzeczy i przedstawieniem zaleceń dla Polskiego Związku Judo w zakresie podniesienia wartości marketingowej dyscypliny celem jej profesjonalizacji.

Atrakcyjność (pozycja) marketingowa dyscypliny sportu stanowi odzwierciedlenie realnej możliwości jej komercjalizacji, a profesjonalizacja sportu w Europie i świecie dąży do uzależnienia jego rozwoju od słusznych adaptacji rynkowych, tj. dostosowywania się do konsumentów. Jednym ze źródeł przewagi rynkowej jest wiedza, a świadomość pozycji i potencjału marketingowego dyscypliny sportu jest wiedzą, która pozwala na ocenę zarządzania (przez PZS) oraz wpływa na dobór możliwych narzędzi komercjalizacji wskazanego sportu w przyszłości. W tym rozumieniu stanowi ona wartość dla Polskiego Związku Judo oraz Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu.

Po więcej informacji odsyłam do sekcji „Wstęp” i „Podsumowanie” w pracy.


Ocena klubów judo w Polsce

W skrócie — w przeważającej ocenie była pozytywna. Zdaniem interesariuszy pozycja marketingowa judo w Polsce podtrzymywana jest przez pasjonatów i oddolną działalność klubów sportowych, niemniej w opinii badanych tendencja ta będzie tracić na znaczeniu w przypadku kontynuacji obecnej polityki Polskiego Związku Judo.


O ograniczeniach i tendencji marketingowego rozwoju klubów judo - s. 61-65.


O potencjale marketingowym judo

Potencjał marketingowy judo w Polsce oceniany był na wysoki i niewykorzystywany.

Potencjał judo na świecie jest bardzo duży, co konsekwentnie w działaniach podkreśla Międzynarodowa Federacja Judo, a także przedsięwzięcia i skala liczby trenujących w Europie i na świecie, co widać znacząco w liczbie zarejestrowanych członków federacji w Polsce (2007 w 2019 roku) oraz Francji (552 815 w 2017 roku). Należy jednak zaznaczyć, że część problemów polskiego judo występuje również w ośrodkach zagranicznych, w związku z czym wskazany jest dialog międzynarodowy i korzystanie z doświadczeń innych organizacji, w tym Międzynarodowej Federacji Judo, w rozwiązywaniu tych kwestii. Pewne jest, że w strukturach i funkcjonowaniu Polskiego Związku Judo niezbędne są zmiany. Polski Związek Judo musi adaptować się do postępującej profesjonalizacji rynku sportowego i zacząć służyć swoim głównym interesariuszom. Każde inne zamierzenie będzie skutkowało powolnym zaprzepaszczaniem ponad 60-letniej tradycji judo w Polsce.

Potencjał marketingowy judo w Polsce – stan zagranicznych federacji a statystyki krajowe i opinia respondentów – s.68-84.


O rozwiązaniach marketingowo-promocyjnych dla Polskiego Związku Judo

Redefinicja rywalizacji w kraju, zliczenie liczby realnie trenujących judo w Polsce (licencji członkowskich w Polsce jest zaledwie 2007; we Francji ponad 550 tysięcy, w Niemczech ponad 130 tysięcy), budowa strategii marketingowej Polskiego Związku Judo, kreacja sportowego produktu judo, sposoby kreowania fanów sportu, pozyskiwanie sponsorów, wzorce zagranicznych federacji judo, marki osobiste sportowców i tak dalej.


Rozwinięcie powyższych propozycji działań marketingowych dla Związku znajduje się w pracy na s. 84-116.

 

Myśl końcowa


„[…] problemem polskiego judo jest strach. Strach trenerów i klubów przed postawieniem się, przed podjęciem jasnego stanowiska, że nie zgadzają się na aktualne funkcjonowanie Polskiego Związku Judo. Większość trenerów ma odpowiednie doświadczenie, żeby stwierdzić, że obecne szkolenie olimpijskie to porażka, ale wycofują się, boją się konsekwencji, liczą na układy, na swoje szczęście i liczą, że „jakoś to będzie”. Boją się tego, że ich zawodnik zostanie ukarany za ich postawę, natomiast ja pytam się — czy to cokolwiek zmienia? Bez wspomnianego sprzeciwu i tak o sukcesie ci zawodnicy będą mogli tylko pomarzyć […]” – Paweł Nastula, ostatni polski mistrz olimpijski.

 

Przy pomyślnym rozwoju wydarzeń na podstawie niniejszej pracy powstanie również artykuł naukowy.

 

Podziękowania i gratulacje


Przede wszystkim dziękuje wszystkim badanym, którzy zdecydowali się na udział w wywiadzie oraz dziękuję swojemu promotorowi za współpracę przy tym wymagającym zagadnieniu.


Gratuluję też wszystkim zakwalifikowanym na Igrzyska Olimpijskie w Tokio, które dokonały tego bez względu na obecne przeszkody.


O doborze celowym do wywiadu


Dobór osób do wywiadu był doborem celowym, niemniej należy mieć na uwadze, że nie dokonałem wyboru wyłącznie osób kojarzących się jako „skonfliktowanych z Polskim Związkiem Judo”, tym samym jeszcze bardziej podnosi to wagę występujących problemów, gdyż nie są one kwestią małego grona osób, a całego środowiska.


Własne przemyślenia


Zaczynając całe przedsięwzięcie, często spotykałem się z opiniami, że przecież w każdym związku sportowym tak jest, że niekompetencja jest powszechna i w opinii publicznej polskie związki sportowe są źle postrzegane, a cała sytuacja występujących kontrowersji nikogo nie dziwi. Częściowo to prawda, o problemach związanych z polskimi związkami sportowymi powstał już niejeden raport, które zresztą cytuje w swojej pracy, ale jednocześnie uważam, że spowszednienie tego problemu nie może stanowić uzasadnienia dla braku otwartych prób zmian związkowej rzeczywistości.

Ta praca jest próbą tego rodzaju i gdybym nie wierzył w możliwość zmiany, to nie poświęcałbym 3 miesięcy swojego czasu na jej przygotowanie. Nawet jeżeli finalnie nie odniesie ona rezultatu bezpośredniej zmiany w nadchodzących sierpniowych wyborach, to przynajmniej kolejni członkowie kadr narodowych będą mieli świadomość tego, na co się porywają.


Z tego względu trzymam też kciuki za kandydaturę Krzysztofa Wiłkomirskiego na Kongresie Wyborczym PZJudo, który jako jeden z nielicznych o problemach polskiego judo mówił publicznie długo przede mną.


Jak zauważył Paweł Nastula cytowany w sekcji „Myśli końcowej” problemy judo w środowisku nie są tajemnicą. Niemniej osobiście liczę, że może część osób decyzyjnych nie ma czasu lub możliwości, aby uświadomić sobie rzeczywiste konsekwencje tak prowadzonej polityki.

Będąc czynnym zawodnikiem, rzadko kiedy spotykałem kogoś ze środowiska, kto nie wiedział o tym, co faktycznie się dzieje, a jednocześnie perspektywy zmian były bardzo odległe. Z tego też powodu zakończyłem reprezentacyjną karierę sportową, a całości przyświecała interesująca chronologia wydarzeń — za udział w reprezentacji Polski podziękowałem na początku roku 2020, a o koncepcji niniejszej pracy myślałem już na początku roku 2019.


Trzymam kciuki za start naszej reprezentacji na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.

 

[1] Janowska Z., 2015, Trener liderem zespołu, w: Kuźbik P. (red.), Moterski F. (red.), Zarządzanie w sporcie, s 235-236, Łódź, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.


Pracę od oryginału różni parę poprawek redaktorskich (bez wpływu na merytoryczną zawartość) i podkreśleń.